<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<?xml-stylesheet href="/templates/default/atom.css" type="text/css" ?>

<feed version="0.3" 
   xmlns="http://purl.org/atom/ns#"
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">
    <link href="http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3" rel="service.feed" title="Tamaris - blog" type="application/x.atom+xml" />
    <link href="http://e-tamaris.org/"                        rel="alternate"    title="Tamaris - blog" type="text/html" />
    <link href="http://e-tamaris.org/rss.php?version=2.0"     rel="alternate"    title="Tamaris - blog" type="application/rss+xml" />
    <title mode="escaped" type="text/html">Tamaris - blog</title>
    <tagline mode="escaped" type="text/html">bardzo być może</tagline>
    <id>http://e-tamaris.org/</id>
    <modified>2010-08-17T13:57:40Z</modified>
    <generator url="http://www.s9y.org/" version="1.5.2">Serendipity 1.5.2 - http://www.s9y.org/</generator>
    <dc:language>pl</dc:language>
    <info mode="xml" type="text/html">
        <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">You are viewing an ATOM formatted XML site feed. Usually this file is inteded to be viewed in an aggregator or syndication software. If you want to know more about ATOM, please visist <a href="http://atomenabled.org/">Atomenabled.org</a></div>
    </info>

    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/736-Pomoz_mi!.html" rel="alternate" title="&quot;Pomóż mi!&quot;" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-08-13T19:42:06Z</issued>
        <created>2010-08-13T19:42:06Z</created>
        <modified>2010-08-17T13:57:40Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=736</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=736</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/736-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">&quot;Pomóż mi!&quot;</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                - tak marudził Misio, lepiąc z "bebeliny" (czyli ciastoliny). Nie bardzo mi się chciało, więc pytam: "Ojej, a muuuszę?" Misio bezlitośnie: "TAK!" Szukam ostatniej deski ratunku: "Ale czeeeemu?" A ten mały manipulant na to: "Bo bardzo cię lubię i chcę żebyś mi pomogła!" 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/735-Jak_Misio_uczy_sie_samodzielnosci.html" rel="alternate" title="Jak Misio uczy się samodzielności" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-08-13T19:31:17Z</issued>
        <created>2010-08-13T19:31:17Z</created>
        <modified>2010-08-13T19:31:17Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=735</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=735</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/735-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Jak Misio uczy się samodzielności</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                W połowie lipca pisałam, że Mi podjął decyzję zasypiania bez ciumkania. Ponieważ jest facetem przez duże "F", słowa dotrzymał. Jakiś czas kładłam się jeszcze obok niego, potem wyparli mnie jego pluszowi przyjaciele. Nasze Maleństwo, co to w ogóle nie dostrzegało pluszaków, teraz ma ich w łóżeczku 10 - 7 małych i dwa duże <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png" alt=":-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> (choć w dzień nadal właściwie się nimi nie bawi). Przez kolejne dni Misio zasypiał podczas wspólnej modlitwy, zwłaszcza dziesiątek Różańca wpływał na niego kojąco. Potem - poprosił o czytanie dwóch wybranych książeczek - i tego trzyma się do dziś, zasypiając zdrowo, spokojnie i bezproblemowo. Żeby nie było tak całkiem tylko słodko - potrafi się obudzić o 5:30, z hasłem: "Mamusiu, wstawaj, Ty musiś mi źrobić sniadanko - będzie Kinder Kanapka, woda z sioćkiem, mllleko, serek i kromeczka - a ja idę oglądać Złotą Rąćkę!". I nie ma zmiłuj się! 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/734-Womogdzia.html" rel="alternate" title="Womogdzia" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-31T19:44:13Z</issued>
        <created>2010-07-31T19:44:13Z</created>
        <modified>2010-07-31T19:52:16Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=734</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=734</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/734-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Womogdzia</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Womogdzia to takie misiowe słowo na określenie różnych rzeczy, których nazwać się nie da - przynajmniej w misiowym świecie. Miejsc, ludzi, zjawisk. Dziś to imię otrzymała nowa przyjaciółka naszego synka - odpustowa, szczekająca i chodząca psinka. Misio wypatrzył te pieski przy naszym bazarku kilka dni temu i od tej pory przekonywał nas nieustannie, że trzeba tę zabawkę kupić. Mówił mi, że nie jest droga, bo kosztuje "tylko jeden pieniąziek".  Z kolei Małżowi klarował, że "on nie hałasiuje, robi tylko tak piii, piiii!". Postanowiliśmy spełnić małe marzenie małego Człowieka (tym bardziej, że nie często coś mu sie podoba) i dziś wybraliśmy się - bez uprzedzenia - po pieska. Minia zatkało, kiedy się zorientował, o co chodzi i tak go to radowało, że aż bolało <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/laugh.png" alt=":-D" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" />.  Kiedy emocje troszkę opadły, szybko wybrał kolor, zapłaciliśmy 10 złotych i można było w domu podziwiać, jak Womogdzia omija przeszkody. No i dopiero w domu zobaczyłam, że temu stworzeniu oczy świecą na zielono! 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/733-Za_mala_kuchnia.html" rel="alternate" title="Za mała kuchnia????" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-31T19:41:14Z</issued>
        <created>2010-07-31T19:41:14Z</created>
        <modified>2010-07-31T20:02:40Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=733</wfw:comment>
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=733</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/733-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Za mała kuchnia????</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Odkąd obejrzałam ten film o <a href="http://www.youtube.com/watch?v=SbRvsWuWNUM&feature=player_embedded#!" title="TINY HOUSE">TINY HOUSE</a> - już nigdy, przenigdy nie będę narzekała na nasze 52 metry! 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/732-Place_zabaw.html" rel="alternate" title="Place zabaw" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-24T21:31:48Z</issued>
        <created>2010-07-24T21:31:48Z</created>
        <modified>2010-07-24T21:36:26Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=732</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=732</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/732-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Place zabaw</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Okoliczne spółdzielnie mieszkaniowe dbają o Mal00chy - place zabaw mają coraz więcej atrakcji, piasek jest wymieniany (raz do roku, ale i to dobre), a same placyki coraz częściej zyskują ogrodzenia. Chciałabym jednak, aby podejście do tych miejsc było tak poważne na dłuższą metę. Skoro je robią, niech SPRZĄTAJĄ! Tym czasem dzieciaki mają dodatkowe atrakcje w postaci zbierania petów, kapsli i Bóg wie czego jeszcze <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/sad.png" alt=":-(" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/731-Napadl_na_bank,_bo_chcial_miec_zdrowe_zeby.html" rel="alternate" title="&quot;Napadł na bank, bo chciał mieć zdrowe zęby&quot;" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-24T21:23:28Z</issued>
        <created>2010-07-24T21:23:28Z</created>
        <modified>2010-07-31T19:54:38Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=731</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=731</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/731-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">&quot;Napadł na bank, bo chciał mieć zdrowe zęby&quot;</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                To w Polsce już niedaleka przyszłość!<br />
Misio był z pierwszą wizytą u stomatologa - pani powiedziała, że z jednej strony ma zgryz krzyżowy - ząbki dolnej szczęki zachodzą nieco na te z góry. Poleciła nam konsultację u ortodonty, aby zdecydował, czy trzeba korygować coś już, czy możemy poczekać.<br />
Wybrałam się więc do pobliskiej nowo otwartej kliniki stomatologicznej. Witryny mają zaklejone, więc nie widać nic z zewnątrz - i słusznie - bo po wejściu koniecznie trzeba powiedzieć "wow!". Przestrzeń, marmury, sofy, podłoga z drobniutkich ciemnobrązowych deszczułek (balsa?), klima, serdecznie uśmiechnięte panie, rozmawiające z pacjentem na stojąco (jedna z nich ma oczywiście aparat na zębach). Pytam o koszt konsultacji dla trzylatka. Pierwsza wizyta to odciski, zdjęcia (bez wskazania lekarza, tylko z założenia!), potem spotkanie z ortodontą - koszt w sumie około.... 500 PLN! I to bez leczenia!<br />
Na szczęście spotykam Mamę Stasia, która poleca mi inne miejsce. Wizyta w lekko mniej komfortowych warunkach kosztować nas będzie... 0 złotych <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png" alt=":-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> jest refundowana przez NFZ, podobnie jak ew. aparat, kiedy dziecko jest nieco większe - odetchnęłam z ulgą! 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/730-Pora_na_operatora.html" rel="alternate" title="Pora na operatora" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-24T21:08:10Z</issued>
        <created>2010-07-24T21:08:10Z</created>
        <modified>2010-07-31T19:56:56Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=730</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=730</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/730-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Pora na operatora</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Mój telefon przeszedł już sporo, na dodatek od samego początku niezbyt dobrze działała mu bateria. Postanowiłam więc skorzystać z oferty dla stałych klientów u mojego Operatora i przedłużyć umowę z opcją wymiany aparatu. Zadzwoniłam do Biura Obsługi. Na szczęście wybrany przeze mnie model był dostępny, ustaliliśmy nową taryfę. Miałam jeszcze punkty z programu lojalnościowego, postanowiłam więc je wykorzystać. <em>Niestety</em>, jak powiedział pan, <em>hmn, hmn, karty pamięci</em> (mój telefon fabrycznie jej z niewiadomych przyczyn nie posiada) <em>nie ma w magazynie, a słuchawek bluetooth producent nie dostarcza od dwóch miesięcy. Radzę zapytać w salonie</em>. W salonie pojawiłam się, bo miałam również inną sprawę - moja karta sim zaczęła się rozwarstwiać i telefon coraz gorzej ją widział. W salonie pani kartę oczywiście wymieniła, ale jeśli chodzi o MicroSD poprosiła, żebym wszystko dokładnie zapisała jej na karteczce, bo ona nie ma katalogu - wtedy ew. spróbuje ją zamówić. <em>Ale może lepiej będzie pani to zrobić przez Biuro obsługi? wtedy przecież kurier przyniesie ją do domu</em>. Ok. Znów dzwonię do konsultantki. <em>Tak, sprawdzę, czy jest w magazynie... Nieeee, wczoraj była dostawa, zaraz się rozeszły. Mogę przy pani koncie zapisać, że jest pani zainteresowana - jak będę w pracy a będzie dostawa - zadzwonię. Nie, nie można jej sobie zarezerwować... Nie, jak mnie akurat nie będzie w pracy, to nikt nie zadzwoni</em>.<br />
No to ja dziękuję serdecznie mojemu Operatorowi. Nie będę mogła zasilić jego konta, bo zmusza mnie, abym najprostsze akcesoria kupiła bez jego pośrednictwa <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/sad.png" alt=":-(" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/729-Stare_rzeczy_-_nowe_slowa.html" rel="alternate" title="Stare rzeczy - nowe słowa" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-24T21:03:53Z</issued>
        <created>2010-07-24T21:03:53Z</created>
        <modified>2010-07-24T21:03:53Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=729</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=729</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/729-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Stare rzeczy - nowe słowa</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Oglądam sobie różne rzeczy na Allegro, trafiam na aukcję, oferującą cukiernicę i <em>pojemnik na mleko</em>. Chodzi po prostu o dzbanuszek! Dziwi mnie - czy to słowo jest w jakiś sposób nieodpowiednie? Chyba tak, skoro w wielu innych ofertach sprzedaży pojawia się <em>mlecznik</em>. Nie inaczej rzecz się ma na przykład z małym świecidełkiem nanizywanym na łańcuszek, a następnie zawieszanym na szyję. Odkąd pamiętam, był to <em>wisiorek</em>. Teraz - <em>zawieszka</em>... 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/728-Kwestie_duchowe.html" rel="alternate" title="Kwestie duchowe" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-14T20:19:51Z</issued>
        <created>2010-07-14T20:19:51Z</created>
        <modified>2010-07-14T20:19:51Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=728</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=728</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/728-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Kwestie duchowe</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Małż ma przy biurku mały obrazek bł. o. Michała Czartoryskiego OP, patrona Miśka. A Misiek lubi i swojego niebieskiego opiekuna i obrazki. Tata sprzeciwił się zabieraniu wizerunku błogosławionego, a Mi na to: "Pzeciez ojciec jest tam na gózie i się tobą opiekuje - po cio ci obrazek???" 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/727-Dzielny_Mis.html" rel="alternate" title="Dzielny Miś" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-14T20:16:19Z</issued>
        <created>2010-07-14T20:16:19Z</created>
        <modified>2010-07-14T20:16:19Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=727</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=727</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/727-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Dzielny Miś</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Minio, jak wiadomo, nie bardzo może uwolnić się od "cacusia". Dziś jednak wzbudził mój wielki podziw: przy myciu ząbków popatrzył na mnie poważnie i oświadczył: "Jestem już duzi, potrafię zasnąć beź ciumkania!" Uczciwie trzeba dodać, że misiowa determinacja została wzmocniona tatusiową obietnicą lodów lub rurki, ale - fakt pozostaje faktem - Minio dziś pierwszy raz w pełni świadomie i w oparciu o własną decyzję zasnął sam <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png" alt=":-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/726-Ciekawostka_taka_sobie....html" rel="alternate" title="Ciekawostka taka sobie..." type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-14T20:06:13Z</issued>
        <created>2010-07-14T20:06:13Z</created>
        <modified>2010-07-14T20:06:13Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=726</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=726</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/726-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Ciekawostka taka sobie...</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Czasem biorę udział w e-mailowym badaniu opinii publicznej. Mam poczucie misji <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png" alt=";-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> oraz dumy, w rodzaju tej, która towarzyszyła jednemu z bohaterów Fistaszków. Chwalił się, że w wydawnictwie z okazji przedstawienia podziękowano mu za udział i pomoc. Inni reagowali zdziwieniem - "a gdzie tu jest o tobie????". A chodziło o sformułowanie: "Dziękujemy temu, temu, .... I INNYM".<br />
<br />
Ale, ale. Miało być o ciekawostce.  Otóż, zwykle kiedy wypełniam ankietę, w tzw. metryczce jestem proszona o podanie wieku, płci, wykształcenia, zajęcia, miejsca zamieszkania, ew. widełek dochodów i ew. wielkości rodziny. Tym razem, bliżej mi nieznana firma A., zachęca mnie możliwością wylosowania jednej z niewątpliwie cennych nagród i zaprasza do przejścia na stronę ankiety, opisanej ogólnie jako ogólnopolska i konsumencka. Przechodzę więc i co widzę? Muszę wpisać OBOWIĄZKOWO imię, nazwisko, pełny adres, telefon i email. Jeśli tych danych nie ujawnię na wstępie, nie mogę iść dalej, a więc nie mam możliwości zorientowania się, czego tak naprawdę dotyczy ankieta! Zapewne, mogę coś więcej - ogólnie - dowiedzieć się w regulaminie, ale zwyczajnie mi się nie chce <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/sad.png" alt=":-(" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> Nie mam zaufania do firmy A. i takiego traktowania respondenta... 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/725-Nowa_fascynacja_muzyczna!!!.html" rel="alternate" title="Nowa fascynacja muzyczna!!!" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-09T20:31:28Z</issued>
        <created>2010-07-09T20:31:28Z</created>
        <modified>2010-07-09T20:31:28Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=725</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=725</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/725-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Nowa fascynacja muzyczna!!!</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                To tradycyjna pasterska muzyka z Sardynii. Na razie nie znalazłam dobrych opisów po polsku, a terminy tłumaczone z włoskiego lub angielskiego mogą być kulawe :/. Pokrótce jednak opisując - taki śpiew nazywa się <em>cantu a tenore</em>, co bynajmniej nie oznacza, że śpiewają same tenory. Zespół to czterech panów: bassu (bas), mesa boghe (głos środkowy), contra (tu się nie popiszę tłumaczeniem, Anglicy mówią na tego śpiewaka "counter", ale nie chodzi na pewno o licznik <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png" alt=";-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" />) i  boghe (lider i solista). Ponoć najlepszą grupą w tym nurcie są Tenores di Bitti. Można ich posłuchac np. na YouTube <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WsB9P5ziaCM" title="TU">TU</a>, albo zajrzeć tu: <a href="http://www.tenoresdibitti.com/homeengl.htm" title="Strona oficjalna">Strona oficjalna</a>. Pięknie śpiewa tez nieco młodsze pokolenie: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=_1cvLm3kuAQ&feature=related" title="tenore Monte Bannitu">tenore Monte Bannitu</a> 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/722-Latajace_dywany.html" rel="alternate" title="Latające dywany" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-07-03T20:38:09Z</issued>
        <created>2010-07-03T20:38:09Z</created>
        <modified>2010-07-03T20:38:09Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=722</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=722</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/722-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Latające dywany</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Całkiem przez przypadek trafiłam na stronę Carpet Vista. To sklep internetowy, zajmujący się sprzedażą ręcznie tkanych dywanów z, ogólnie rzecz biorąc, Orientu i tym podobnych klimatów. Nie powiem, robią wrażenie i kilka to bym nawet mogła mieć <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png" alt=";-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> Rozmiarami w większości pasują do przykrycia podłóg jednocześnie w 3 naszych pokoikach. Są czasem nawet i z jedwabiu, mają bardzo skomplikowane wzory i piękna kolorystykę. Kiedy się na nie patrzy, to jakby zajrzeć wieki wstecz. Niestety, mają również wady - patrzę np. na zakładkę "dywany ekskluzywne" ( "bo jesteś tego warta" <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png" alt=";-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> ) - dywan Ghom Silk, wymiary (bagatela!) 600 x 386 cm, wykonany w całości z jedwabiu - piękny! Cena.... 828 142 PLN!<br />
Gdyby jednak ktoś miał ochotę wydać dobrze ponad 1000 złotych, dywany i kilimy można zobaczyć tu: <a href="http://www.carpetvista.pl/" title="Carpet Vista">Carpet Vista</a> 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/721-Misio_rosnie_i_rosnie....html" rel="alternate" title="Misio rośnie i rośnie..." type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-06-25T10:42:16Z</issued>
        <created>2010-06-25T10:42:16Z</created>
        <modified>2010-06-25T10:42:16Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=721</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=721</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/721-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Misio rośnie i rośnie...</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                ... i jest coraz bardziej samodzielny. Właściwie z dzidziusiowych zachowań zostało mu to, że niekiedy w nocy nasiusia w pieluszkę (podobno do 5 rż to normalka) oraz - niestety - zasypianie z cacusiem blisko buzi, po (trzeba przyznać - coraz krótszej) chwili ciumkania.<br />
Ale - jak to zwykle u Mi bywa - choroba pomaga mu dorastać. Jakieś 50 minut temu Mi powiedział: "popatrz, mamo, leżę!" - i rzeczywiście, leżał sobie na kanapie w dużym pokoju, pod głową podusia, na Misiu kocyk. Pomachał łapką: "Idź sobie, mamo, nie potrzebuję ciebie!". Wyszłam na 5 minut do kuchni, wracam, a Mal00ch śpi <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png" alt=":-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /> Oby wieczorem też tak zasypiał! 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
    <entry>
        <link href="http://e-tamaris.org/archives/720-Nutella_grozna_jak_papierosy.html" rel="alternate" title="Nutella groźna jak papierosy???" type="text/html" />
        <author>
            <name>Tamaris</name>
                    </author>
    
        <issued>2010-06-25T10:37:10Z</issued>
        <created>2010-06-25T10:37:10Z</created>
        <modified>2010-06-25T10:48:00Z</modified>
        <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=720</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=atom0.3&amp;type=comments&amp;cid=720</wfw:commentRss>
    
        <id>http://e-tamaris.org/archives/720-guid.html</id>
        <title mode="escaped" type="text/html">Nutella groźna jak papierosy???</title>
        <content type="application/xhtml+xml" xml:base="http://e-tamaris.org/">
            <div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
                Taki był temat informacji, którą niedawno przeczytałam w necie. Okazuje się, że Unia pracuje nad rozwiązaniami zobowiązującymi producentów hiperkalorycznej żywności, do zamieszczania na opakowaniach informacji o zagrożeniu związanym z jej spożywaniem  - podobnie, jak czytamy je na pudełkach papierosów. Ponadto, zabronione ma być sugerowanie - na przykład w reklamach - jakoby produkty te przynosiły jakiekolwiek korzyści dla zdrowia.<br />
Tymczasem we Włoszech Nutella jest wręcz symbolem kulturowym i jest kochana i uważana za świętość! Ja niestety też należę do wielbicieli Butuli - jak ją nazywa Mi (ale nie lubi) więc jakby trzeba było, pójdę z Włochami na barykady <img src="http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png" alt=":-)" style="display: inline; vertical-align: bottom;" class="emoticon" /><br />
Tymczasem - w ramach leczenia deprechy pogodowo - chorobowo - WORDowo - życiowej, zjadłam  sobie kawałek bułeczki z nutellą i truskawkami - pychota! 
            </div>
        </content>

        
    </entry>
</feed>