<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rss version="0.91" >
<channel>
<title>Tamaris - blog</title>
<link>http://e-tamaris.org/</link>
<description>bardzo być może</description>
<language>pl</language>
<image>
        <url>http://e-tamaris.org/templates/competition/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: Tamaris - blog - bardzo być może</title>
        <link>http://e-tamaris.org/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>

<item>
    <title>Misio się zaprzyjaźnia -</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/637-Misio_sie_zaprzyjaznia_.html</link>

    <description>
        póki co z dorosłymi. Uwielbia Panią B. ze sklepu osiedlowego - chichoczą razem, aż miło. Oczywiście jest za pan brat z wujciem, który uczy nas angielskiego i ciocią od włoskiego - choć w tym drugim przypadku jest nieco interesowny - ciocia przynosi odtwarzacz z mnóstwem guziczków.&lt;br /&gt;
Czasem jednak potrafi posłać krótką piłkę - ubawił na przykład miłego młodego pana kuriera. Otóż Misio jak zwykle asystował mi przy otwieraniu drzwi, po czym popatrzył na pana, na paczkę, potem znów na pana, powiedział: &quot;PA.&quot; i... poszedł &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/laugh.png&quot; alt=&quot;:-D&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Mi dorośleje, </title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/636-Mi_dorosleje,_.html</link>

    <description>
        dziś skończył półtora roku. Jego butki stoją już z naszymi a kurteczka uroczyście otrzymała wieszaczek i zawisła z Tatową w szafie. Ogromny z niego mądraliński i spostrzegawczy smyk. Uśmiechnięty i tulaśny, a pluskanie się z nim, kiedy jest w kąpieli to moc zabawy. Rośnij zdrowo, Michale Dominiku! 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Misio i śmieciuszki</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/635-Misio_i_smieciuszki.html</link>

    <description>
        Mimek z upodobaniem wyjmuje rożne rzeczy z szafek w kuchni - najulubieńsza jest chyba ta, w której przechowujemy świeżo zakupione produkty spożywcze (te nie-lodówkowe, rzecz jasna). Przy ostatnim przeglądzie Mal00chowi przylepiła się do paluszka mała zielona karteczka z ceną. I co on na to? Odlepił ją, zwinął w rulonik tak, żeby sie nie kleiła, potuptał do szafki, otworzył drzwi i wrzucił pasqdztwo do kosza na śmieci &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Żeby pomóc osobom z autyzmem,</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/634-Zeby_pomoc_osobom_z_autyzmem,.html</link>

    <description>
        a jednocześnie kupić niezwykłe przedmioty, warto zajrzeć na stronę: &lt;a href=&quot;http://rzeczyrozne.pl/index.php&quot; title=&quot;Rzeczy Różne&quot;&gt;Rzeczy Różne&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
 Oto, co twórcy ośrodka, strony i sklepu piszą o autyzmie:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;em&gt;Poważnie zastanawiam się dlaczego autysta powołany do życia został. Warto nad tym zastanowić się. Pomyślałem, że w powołaniu autystów, popaprańców i wariatów o wcale sensu być nie może, ale uważniej wszystko przemyślałem i takiej opinii nie posiadam. Walczę teraz o autystyczne życie. Wierzę, że posiada ono sens.  Alarmuje wszystkich autystów żeby wiary w swoje życie nie tracili. Autyści są tak samo ważni jak wszyscy ludzie.&lt;/em&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autyzm to skomplikowane, biologicznie uwarunkowane zaburzenie rozwojowe, które powoduje trudności w postrzeganiu świata, uczeniu się i porozumiewaniu oraz w kontaktach społecznych. Jest niepełnosprawnością bardzo złożoną, dlatego trudną do opisania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najczęściej związany jest z zaburzeniem odbioru świata przez zmysły. Osoby z autyzmem inaczej widzą i słyszą, inaczej odczuwają dotyk i ból. Wiele z nich jest nadwrażliwych na hałas, światło, zapach. Prawie wszyscy bardzo źle znoszą zmiany i nowe nieznane sytuacje, ponieważ trudno im interpretować zdarzenia i zachowania innych ludzi. To powoduje u nich poczucie osamotnienia i dezorientację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inny sposób odbioru rzeczywistości powoduje, że osoby z autyzmem tworzą swój wewnętrzny, zniekształcony obraz świata i mają duże trudności z klasycznym – w naszym rozumieniu – budowaniem więzi, okazywaniem emocji oraz komunikowaniem się z innymi osobami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;Popatrzcie autyści oczami swoimi w oczy innych ludzi, to ważne i radość sprawia. Widzenie dokładniej pomaga w rozumieniu innych osób, w porozumiewaniu się. Poważnie ta sama osoba wrażenie inne robi po popatrzeniu w oczy. Wydawała się wroga, ale popatrzyłem w jej oczy i zrozumienie zobaczyłem. Warto walczyć z samym sobą o patrzenie w oczy.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoby z autyzmem&lt;br /&gt;
- mają trudności z komunikacją - ponad połowa przez całe życie nie mówi, a u osób, które mówią, umiejętność ta zwykle rozwija się późno&lt;br /&gt;
- mają trudności z wyrażaniem uczuć – nie zawsze adekwatnie okazują emocje, mają też problem z interpretacją emocji innych osób&lt;br /&gt;
- mają trudności z odczytywaniem komunikatów niewerbalnych – nie rozumieją mowy ciała, mimiki twarzy, ani intonacji głosu&lt;br /&gt;
- mają trudności z nawiązywaniem kontaktu wzrokowego – zazwyczaj nie patrzą innym osobom w oczy&lt;br /&gt;
- mają trudności z właściwym rozumieniem abstrakcyjnych wypowiedzi – wszystkie komunikaty odbierają bardzo dosłownie&lt;br /&gt;
- źle znoszą zmiany - często działają rutynowo i powtarzają nawykowo te same słowa i czynności&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z relacji osób z autyzmem często wynika jednak, że są świadome sytuacji, w jakiej się znajdują i chcą ją zmienić, chcą włączać się w życie społeczne. Taką szansę daje im pomoc specjalistów, sprofilowana terapia, a w przypadku dorosłych praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;Wołałem o pasję do życia i pojawiła się wiara we własne życie i w możliwości do poprawienia swojego postępowania. Wierzę i pozytywnie myślę o przyszłości. Na wasze autystyczne życie też pozytywnie patrzeć proponuję.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt; wszystkie cytaty pochodzą z &quot;Apelu&quot;, napisanego przez Dominika, pracownika Pracowni Rzeczy Różnych SYNAPSIS&lt;/blockquote&gt; 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Misio jest pedantem</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/633-Misio_jest_pedantem.html</link>

    <description>
        Misio wpada do kuchni. Widzi na podłodze okruch z ciastka. Pokazuje mi go z okrzykami oburzenia &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png&quot; alt=&quot;;-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Otwiera szafkę, wyciąga butlę z wodą (jakieś cztery i pół kilo :]) a potem szufelkę i zmiotkę. Kładzie &quot;przybory&quot; na podłogę, odstawia butelkę na miejsce, po czym poluje na okruszek &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Trochę pomagam, bo trudno utrafić. Potem Misio nakazuje wysypanie śmieci do kosza, znów wyjmuje butlę, odkłada miotełkę, potem oczywiście wstawia na miejsce wodę i zamyka drzwi szafki. Oj, jaki jest teraz dumny i zadowolony z siebie! 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Ciasteczka grylażowe</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/632-Ciasteczka_grylazowe.html</link>

    <description>
        przywiozłam dzisiaj z mojego Rodzinnego Miasta. Są specjalnością jednej z wielu cukierni. Dwa płatki orzechowego makaronika, karmelowy lukier i grylażowe przełożenie. Dla niewtajemniczonych grylaż to masa na bazie zrumienionych i zmiażdżonych orzechów laskowych.&lt;br /&gt;
Ciasteczka słodkie jak 150, ale muszę powiedzieć, że jeszcze lepsze, niż pamiętałam z dawnych czasów! 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Refleksja łagodzi poglądy</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/631-Refleksja_lagodzi_poglady.html</link>

    <description>
        Wieczorna rozmowa mamy i taty półtorarocznego Mal00cha:&lt;br /&gt;
T:&lt;em&gt; Coś mi się wydaje, że jak nasz syn będzie miał 10 lat, to ssanie piersi do snu będzie dla niego nadal super pomysłem!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
M: &lt;em&gt;Bardzo chętnie bym go odstawiła, ale sam wiesz, że wtedy TY musiałbyś przejąć usypianie. Dziecko usypiane przy piersi nie będzie umiało zasnąć na początku z mamą bez ssania.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
T: &lt;em&gt;Myślę, że jak osiągnie dwa lata, to będzie dobry czas na zmiany!&lt;br /&gt;
&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
Po chwili, patrząc na zassanego syna, z zadumą w głosie:&lt;br /&gt;
T: &lt;em&gt;Choć wiek trzech lat też wydaje się rozsądny....&lt;/em&gt; 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Odkurzacz</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/630-Odkurzacz.html</link>

    <description>
        w życiu Mi to bardzo ważny przedmiot. Jestem zmuszana do wyjmowania go i składania nawet i trzy razy dziennie :] Misio otwiera szafę w przedpokoju, woła &quot;guła, guła&quot; albo &quot;guga, guga&quot; a potem po kolei pokazuje co wyjmować. Podłącza wąż, rozwija kabel i zleca podłączenie do prądu. Potem włącza sprzęt. Czasem sam sprząta, czasem pokazuje, gdzie jest według niego brudno. Potem naciska wyłącznik i z &quot;bagażnika&quot; odkurzacza wyciąga różne szczoteczki i je sobie wymienia &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Na szczęście przychodzi moment, kiedy Mal00ch nakazuje poskładanie wszystkiego i wyciera do czysta łapki &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Uf, mam spokój do następnego razu! 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Mimek mówi</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/629-Mimek_mowi.html</link>

    <description>
        różne nowe słowa:&lt;br /&gt;
- drzwi, &lt;br /&gt;
- trzy,&lt;br /&gt;
- ołoue (=ołówek)&lt;br /&gt;
- guła (= gruszka i odkurzacz, w zależności od kontekstu)&lt;br /&gt;
- dudla (= herbatka w butelce ze słomką)&lt;br /&gt;
- dziadzio&lt;br /&gt;
- to tu (w znaczeniu dosłownym)&lt;br /&gt;
- ułoda (= woda)&lt;br /&gt;
- kawa ( w znaczeniu dosłownym)&lt;br /&gt;
- keka (= kredki) 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Porady</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/628-Porady.html</link>

    <description>
        to kategoria artykułów dla mam, do której mam coraz większy dystans. Ostatnio na przykład sprawdziłam w &quot;realu&quot; wartość opinii, jakoby dziecko, które śpi po południu po szesnastej, na pewno nie będzie chciało zasnąć wieczorem. Otóż Mi ma zupełnie inaczej - często ostatnio robi się senny dopiero około szesnastej - a wtedy nie ma na niego mocnych. Tak samo zresztą, jak i nie ma ludzkiej siły, aby uśpić go wcześniej, jeśli nie ma na to ochoty. Więc nasza pociecha zasypia o 16, budzi się o 17:30 i - paradoksalnie - w takie dni właśnie zasypia około 20:30 bez najmniejszych problemów &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Kalendarz, co to nie wiadomo gdzie powiesić...</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/627-Kalendarz,_co_to_nie_wiadomo_gdzie_powiesic....html</link>

    <description>
        A my powiesiliśmy - o zgrozo - w sypialni. Jednego miesiąca szacowne Towarzystwo Geograficzne chciało mnie urzec fotografią raflezji - czyli ogromnego kwiatu &quot;pachnącego&quot; gnijącym mięsem. Inne zdjęcie przedstawiało zatrzymaną w kadrze wodną walkę morsów, całych w bryzgach krwi. Przez kolejny miesiąc gapiła się na mnie zielona żabka o czerwonych oczach... Aż miałam ochotę posłać propozycję kolejnego zdjęcia: &quot;Rój afrykańskich muchówek składa jaja na padlinie antylopy&quot;... &lt;br /&gt;
W przyszłym roku pozostaniemy przy kalendarzach NG. Na szczęście tym razem wybrano piękne zabytki &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Wszystkich Świętych</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/626-Wszystkich_Swietych.html</link>

    <description>
        &lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://e-tamaris.org/uploads/DSC_0376.JPG&#039; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;!-- s9ymdb:141 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;110&quot; height=&quot;73&quot; style=&quot;float: left; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://e-tamaris.org/uploads/DSC_0376.serendipityThumb.JPG&quot; alt=&quot;&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Dziś - wbrew naszym polsko - medialnym tradycjom - dzień radosny - wspominamy wszystkich, którzy nas do Domu Ojca poprzedzili. Przypominamy sobie o Nadziei, ze się kiedyś wszyscy spotkamy przy obficie zastawionym stole, a radości i miłości nie będzie końca. &lt;br /&gt;
Więc żeby było radośnie, dzielę się dwoma pięknymi zdjęciami, które dostałam od naszego Pi Arowca - Arturze, dziękuję &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a  class=&#039;serendipity_image_link&#039;  rel=&#039;lightbox&#039; href=&#039;http://e-tamaris.org/uploads/DSC_0378.JPG&#039; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;!-- s9ymdb:142 --&gt;&lt;img class=&quot;serendipity_image_left&quot; width=&quot;110&quot; height=&quot;73&quot; style=&quot;float: left; border: 0px; padding-left: 5px; padding-right: 5px;&quot; src=&quot;http://e-tamaris.org/uploads/DSC_0378.serendipityThumb.JPG&quot; alt=&quot;&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Milionerzy nie dla ludzi</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/625-Milionerzy_nie_dla_ludzi.html</link>

    <description>
        Przeczytałam dziś z wielkim niesmakiem o praktykach stosowanych w programie &lt;em&gt;Milionerzy&lt;/em&gt;. Zakwalifikowała się do niego młoda kobieta, absolwentka psychologii, osoba, która na skutek choroby genetycznej straciła wzrok. Jest przy tym inteligentna, wykształcona i aktywna. Niestety, producenci &lt;em&gt;Milionerów&lt;/em&gt; odmówili jej możliwości udziału w programie. Rzecznik TVN powiedział, że jakkolwiek stacja w tym palców nie maczała (nie jest producentem), to uważa decyzję za słuszną - jeśli stworzyli by precedens, zaraz zgłosili by się inni, na przykład ktoś bez rąk. &lt;br /&gt;
Aż się prosi, żeby pana rzecznika zapytać: NO I CO Z TEGO? Co z tego, że byłaby osoba bez rąk na wizji? Redaktor Sznuk gościł w &lt;em&gt;1 z 10&lt;/em&gt; ludzi niewidomych, na wózkach, czy karłowatych. Jedni odpowiadali lepiej, inni gorzej - po prostu jak przeciętni gracze.&lt;br /&gt;
Wygląda więc na to, że chodziło by tu raczej o urażone poczucie estetyki producentów i pana rzecznika. I kto tu jest niepełnosprawny???? 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Polecam podróże</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/624-Polecam_podroze.html</link>

    <description>
        pociągiem, tuż po siódmej - za oknem prawdziwy spektakl wschodzącego słońca! 
    </description>
</item>
<item>
    <title>Podziwiam zdolność adaptacji</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/623-Podziwiam_zdolnosc_adaptacji.html</link>

    <description>
        małych dzieci. Ponieważ wcześniej wychodzę do pracy, a uważam, że Mi jest za mały, żebym wychodziła kiedy nie widzi, budzę go niestety najpóźniej o 6:15. Bidulek siada, rozczochrany, na łóżku, patrzy na mnie ślimaczkowymi oczkami i widać, że tu jest obecny tylko ciałkiem. Potem przyłazi do mnie, przytula się i czasem nawet zasypia, zwieszony u mojego ramienia. A po 5 minutach dziarsko pije mleczko.&lt;br /&gt;
Kiedy biegnę na dworzec, tato prowadzi gdzieś cztero - pięciolatkę. Idzie ta malizna w ledwo, ledwo jaśniejącym poranku i... śpiewa &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>
</item>

</channel>
</rss>
