<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>

<rdf:RDF 
   xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
   xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
   xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
   xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
   xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
   xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
   xmlns="http://my.netscape.com/rdf/simple/0.9/">
<channel>
    <title>Tamaris - blog</title>
    <link>http://e-tamaris.org/</link>
    <description>bardzo być może</description>
    <dc:language>pl</dc:language>

    <image rdf:resource="http://e-tamaris.org/templates/competition/img/s9y_banner_small.png" />

    <items>
      <rdf:Seq>
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/706-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/705-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/704-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/702-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/701-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/699-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/698-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/697-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/696-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/695-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/694-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/693-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/691-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/690-guid.html" />
        <rdf:li resource="http://e-tamaris.org/archives/689-guid.html" />
      </rdf:Seq>
    </items>
</channel>

<image rdf:about="http://e-tamaris.org/templates/competition/img/s9y_banner_small.png">
        <url>http://e-tamaris.org/templates/competition/img/s9y_banner_small.png</url>
        <title>RSS: Tamaris - blog - bardzo być może</title>
        <link>http://e-tamaris.org/</link>
        <width>100</width>
        <height>21</height>
    </image>


<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/706-guid.html">
    <title>8 marca...</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/706-8_marca.html</link>
    <description>
    MINUS siedem stopni? Tego nie pamiętam... 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2010-03-08T09:19:22Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=706</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=706</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/705-guid.html">
    <title>&quot;Są trzy rzeczy na świecie</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/705-Sa_trzy_rzeczy_na_swiecie.html</link>
    <description>
    od których nie można oderwać oczu: rwący potok, płomienie ognia i maszyna, która poleruje lód&quot; (Charlie Brown)  &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png&quot; alt=&quot;;-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2010-03-07T08:57:59Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=705</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=705</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/704-guid.html">
    <title>No to mamy wolne!</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/704-No_to_mamy_wolne!.html</link>
    <description>
    Z różnych, osobisto - zawodowych, względów, postanowiliśmy, że od 1 lutego będę na urlopie wychowawczym. Trochę boimy się o finanse, ale czas pokaże, co będzie dalej. Póki co - korzystam z możliwości widzenia Mi przez cały dzień &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Odrabiamy też rodzinne zaległości w chorowaniu - najpierw wirus dopadł Małża, potem Mi, a teraz również mnie &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/sad.png&quot; alt=&quot;:-(&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2010-02-09T12:13:22Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=704</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=704</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/702-guid.html">
    <title>Yo - management, MBA management i managerowie środka</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/702-Yo_-_management_MBA_management_i_managerowie_srodka.html</link>
    <description>
    &lt;strong&gt;Yo – management&lt;/strong&gt; (analogicznie do powitania „yo, men!”) to osoby, które preferują w pracy i życiu luz. Żadnych stresów, wszystko samo się ułoży! Wiedza jest tylko dodatkiem, najważniejsze to mieć intuicję. W pracy z każdym mamy relacje koleżeńskie, niezależnie od wieku i stanowiska, idziemy na wspólne piwo. Zobowiązania traktujemy z przymrużeniem oka, to, że w poniedziałek mówimy jedno a we wtorek drugie – jest zupełnie normalne. W takim systemie zarządzania nie liczą się ludzie i ich kompetencje – raczej chemia i bezproblemowość. Jeśli ktoś potrafi nam wskazać błędy, wyrazić własne, odmienne zdanie – nie pasuje nam do lightowego obrazu świata. Karierę robimy raczej przez uprawianie polityki niż mozolne zdobywanie kwalifikacji. Trzymanie z kimś sztamy, niebezpiecznie podobne do „koleżankowania się” w szkole, dobieranie towarzystwa zgodnie z własnym interesem, zważanie na osoby i firmę tylko dopóki spełnia nasze własne oczekiwania – to coś nam bliskiego. Wśród yo – managementu niezbyt często znajdziemy klientów doradztwa personalnego czy coachów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnie ma się sprawa z &lt;strong&gt;MBA – managementem&lt;/strong&gt;. To osoby, które cenią – czasem aż do przesady – tytuły, certyfikaty, miejsca w rankingach. Wybierają najlepsze (a w każdym razie najbardziej prestiżowe) uczelnie i firmy szkoleniowe i cieszą się, kiedy mogą zapłacić dużo za wykształcenie. Niekiedy nie podejmą decyzji bez specjalistycznej konsultacji i bez uwzględnienia wszystkich znanych teorii na dany temat. Zwykłemu śmiertelnikowi trudno się z nimi porozumieć, bo wypowiadają się frazami prosto z podręczników czy szkoleń. Pod poduszką trzymają książki Druckera, a nad biurkiem wieszają zdjęcie Iacocci . Brylują na śniadankach biznesowych i umawiają się z klientami na squasha. Szukając współpracowników, pytają o referencje, dyplomy i certyfikaty, zwracają na „biznesowe otrzaskanie”. Im jednak często brak wyczucia i nastawienia na ludzi – trudno przenoszą teorię na praktykę. Korzystają, owszem, z doradztwa personalnego czy coachingu, bo to jest trendy, ale niekoniecznie potrafią sami stawać się później nauczycielami, kształtować umiejętności i postawy innych. Biznes jest dla nich dziedziną wiedzy lub sposobem życia, jego stylizacji – nie potrafią jednak być twórczy. Niejednokrotnie oczekują, ze kiedy powierzą swój problem specjaliście, to on załatwi wszystko za nich, bez wysiłku i konieczności rezygnacji z wyjazdu na miesięczne wakacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście dla biznesu i dla nas, pracowników, są też &lt;strong&gt;biznesmeni „środka”&lt;/strong&gt;. Osoby, które się uczą, żeby rozumieć. Które szukają nowych narzędzi nie dla nich samych, ale żeby firma się rozwijała a ludzie w niej zatrudnieni mogli realizować jej cele, realizując jednocześnie swoje. Osoby, które nie boją się pytać i nie boją się krytyki – ba, uważają, że tylko to co boli, jest skuteczne. Firma jest dla nich jak rodzina, więc dbają o nią mądrze, a dla pracowników są jak dobrzy rodzice. Uznają, że wciąż wiedzą i potrafią zbyt mało, więc są gotowi na zmiany. &lt;br /&gt;
 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2010-01-28T10:21:59Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=702</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=702</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/701-guid.html">
    <title>O menedżerach</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/701-O_menedzerach.html</link>
    <description>
    &lt;em&gt;Człowiek lecący balonem zdał sobie właśnie sprawę z tego, że się zgubił. Obniżył wysokość i zobaczył na ziemi kobietę. Zszedł jeszcze niżej i krzyknął: „Przepraszam, czy mogłaby mi pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że spotkam się z nim godzinę temu, ale nie mam pojęcia, gdzie jestem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta odpowiedziała: „Jest pan w aerostacie napędzanym rozgrzanym powietrzem, unoszącym się w przybliżeniu 10 metrów nad ziemią. Znajduje się pan na szerokości geograficznej pomiędzy 40 a 41 równoleżnikiem oraz na długości pomiędzy 59 a 60 południkiem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pani z pewnością jest inżynierem” – stwierdził pilot balonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Owszem” – odparła kobieta. – „Skąd pan to wie?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„No cóż” – odpowiedział mężczyzna. – „Wszystko, co mi pani powiedziała, jest poprawne z technicznego punktu widzenia, lecz nadal nie wiem, jak mogę skorzystać z tych informacji i wciąż jestem zgubiony. Szczerze mówiąc, niezbyt mi pani pomogła”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta zauważyła: „Pan musi sprawować stanowisko kierownicze”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„To prawda” – odrzekł mężczyzna. – „Skąd pani to wie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Cóż” – wyjaśniła kobieta. – „Nie wie pan, gdzie jest ani dokąd zmierza. Wzniósł się pan wysoko tylko dlatego, że jest pan balonem. Obiecał pan coś, ale nie ma pojęcia, jak się z tego wywiązać, i oczekuje, że pański problem rozwiąże ktoś z dołu. Jest pan dokładnie w takiej samej sytuacji, w jakiej pan był, zanim się spotkaliśmy, z tą różnicą, że teraz jakimś cudem okazało się, że jest to moja wina”.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;David Taylor&lt;br /&gt;
&quot;Lider bez maski. Prawdziwa droga do sukcesu.&quot;&lt;/strong&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2010-01-28T10:19:18Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=701</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=701</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/699-guid.html">
    <title>Misio - terapeutycznie</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/699-Misio_-_terapeutycznie.html</link>
    <description>
    Misiak, jak to bywa, rozrabiał przed snem. W końcu Małż mówi: &quot;Misiu, połóż sie przy mamusi i pociesz ją, zobacz, jaka smutna!&quot;. A Mi na to: &quot;Mamo, MYŚL POZYTYWNIE!&quot; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-12-15T21:29:44Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=699</wfw:comment>
        <slash:comments>1</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=699</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/698-guid.html">
    <title>Postrzyżyny</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/698-Postrzyzyny.html</link>
    <description>
    Misinio był dzisiaj po raz pierwszy w życiu u fryzjera. Salon mój, ale fryzjerka nie moja - na szczęście pani Ela okazała się równie godna zaufania. Misio i ona - podeszli do siebie nawzajem spokojnie, w duchu współpracy. Obeszło się bez narzekania, płaczu i uciekania z krzesełka &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Teraz ma pięęęękną męską fryzurę. przy okazji pani powiedziała, że trzeba go na wiosnę wystrzyc do zera, żeby naruszyć meszek w zakolach i przy uszkach - nie rosną tam włosy takie, jak trzeba :/ Dobrze więc, że bylismy u fryzjera, bo można jeszcze interweniować &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-12-12T19:06:33Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=698</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=698</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/697-guid.html">
    <title>Filip na słodko :)</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/697-Filip_na_slodko_.html</link>
    <description>
    Tu z przemiłym zespołem L&#039;Arpeggiata, w utworze Monteverdiego &quot;Sì dolce è &#039;l tormento&quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=9kZ2onf6uXU&amp;NR=1&quot; title=&quot;Tu zobacz&quot;&gt;Tu zobacz&lt;/a&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-12-03T19:53:22Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=697</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=697</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/696-guid.html">
    <title>Misiowa hojność</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/696-Misiowa_hojnosc.html</link>
    <description>
    Słysze rozmowę Misia z Babcią: &quot;Muszę zanieść mamie Kasi misiowe ciastećko, zieby sobie zjadła, bo mama je lubi&quot;. Babcia próbuje perswadować (bo to dzidziusiowe chrupaczki Nestle, niezbyt smaczne), ale Mal00ch się upiera. Po chwili rzeczywiście przychodzi do mnie, w miseczce z pokrywką niesie ciasteczko: &quot;Mamuniu, psyniosłem ci ciastećko!... zjem sobie je! Plosie, mozieś siobie potśymać poklywke!&quot; &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png&quot; alt=&quot;;-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-12-01T11:28:23Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=696</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=696</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/695-guid.html">
    <title>Filip tak też potrafi :)</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/695-Filip_tak_tez_potrafi_.html</link>
    <description>
    To dla wielbicieli Jaroussky&#039;ego &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=AJA2x_m0uy8&amp;feature=fvw&quot; title=&quot;Zajrzyjcie TU&quot;&gt;Zajrzyjcie TU&lt;/a&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-12-01T08:59:07Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=695</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=695</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/694-guid.html">
    <title>Byłam na koncercie</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/694-Bylam_na_koncercie.html</link>
    <description>
    Wczoraj, po raz pierwszy od urodzenia Misia, dostałam wieczorne wychodne &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Z Ciocią i Wujciem Mi pojechałam do Katowic, gdzie w sali koncertowej Akademii Muzycznej, miał miejsce koncert finałowy festiwalu Ars Cameralis 2009. Już samo miejsce zasługuje na uwagę - rozbudowa Akademii dała piękną przestrzeń w patio, w którym można pić kawę, podziwiając osłoniętą teraz dachem fasadę jednego z neogotyckich budynków.&lt;br /&gt;
A sam koncert... ech... jednym słowem: tak śpiewać nie można! A śpiewał najlepszy chyba kontratenor młodego pokolenia, niezrównany w muzyce baroku - &lt;strong&gt;Philippe Jaroussky&lt;/strong&gt;. Towarzyszył mu znakomity zespół Concerto Köln i brazylijski (!) klawesynista Nicolau de Figueiredo. W programie Haendel i Bach (ale nie Jan Sebastian, tylko Jan Christian). Aksamitne brzmienie orkiestry, grającej na instrumentach dawnych (a więc np. struny są z jelit zwierzęcych - chyba nie grywają na nich wegetarianie;-))... Niesamowita technika i swoboda wokalu ... Cisza taka, że słychać by było muchę - gdyby chciała tam latać... Nie zdziwiłabym się, gdyby komuś pękło serce od nadmiaru piękna &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
Piękny wieczór... A kiedy o 22:30 wróciłam do domu - Małż ledwie żywy klikał w komputerku, a Misio słodko spał &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-12-01T08:06:20Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=694</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=694</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/693-guid.html">
    <title>Słońce w...</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/693-Slonce_w.html</link>
    <description>
    Misinio siedzi jak co rano na nocniczku. Patrzy przez okno na niebo i mówi: &quot;Patś, jakie lóziowe niebo, mamuniu!&quot; a po chwili docieka: &quot;A ciemu ono jeśt takie lóziowe?&quot;. Odpowiedziałam: &quot;bo słonko wstaje i maluje chmurki na różowo&quot;. Mi się zamyśłił, po czym stwierdził: &quot;Nie, mamusiu - tylko śłonko ma taką lóziową piziamkę, tak, na pewno!&quot; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-11-27T09:19:44Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=693</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=693</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/691-guid.html">
    <title>Bąbelki w wannie - jeszcze kilka wspomnień</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/691-Babelki_w_wannie_-_jeszcze_kilka_wspomnien.html</link>
    <description>
    Było już o dezodorantach - teraz o pachnących dodatkach do kąpieli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy płyn dla dzieci, jaki pamiętam, był w butelce - nurku. Chyba pomarańczowy, nurek w ciężkim stroju, hełm się zdejmowało - odkręcało znajdującą się pod spodem zakrętkę i odmierzało nakryciem głowy stosowną ilość płynu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był też Misio Yogi, działający na podobnej zasadzie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dużo mniej ciekawa była rybka - po prostu na zakończeniu pyszczka miała gwint i zakrętkę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze dzieci lubiły też szyszkę - szklana butelka, a w środku sól z dodatkiem olejku sosnowego - produkt Herbapolu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Młode damy wybierały sól Kinga, pakowaną w kilka łączonych ze sobą woreczków - w każdym z nich sól miała inny kolor. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że Babcia - za względu na liczne rozdrapane ukąszenia komarów i pająków, oraz ślady po spotkaniach z ziemią, różami i drzewami - czasem kąpała mnie w macierzance lub rumianku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale największym przebojem było dodawanie do wody kryształków nadmanganianu potasu (nazywaliśmy je &quot;kali&quot; - od łacińskiej nazwy potasu - &lt;em&gt;kalium&lt;/em&gt;). Pojawiała się najpierw prawie czarna smużka, aby w fantazyjnych esach - floresach zabarwić w końcu wodę na lila. Kiedy przypadkiem dotknęło się nierozpuszczonego kryształka, na palcu pozostawał ciemny ślad. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz nie mam bąbelków w wannie, bo nie mam czasu - no i z wanny wyrosłam. Co to za przyjemność kąpać się, kiedy albo ramiona albo kolana wystaja z wody i marzną? 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-11-19T21:33:31Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=691</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=691</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/690-guid.html">
    <title>Program lojalnościowy</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/690-Program_lojalnosciowy.html</link>
    <description>
    Powiódł się nam pięknie &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Przygotowałam Misiowi kartkę, z 6 kratkami, na kolejne dni. U góry tytuł: &quot;Misio śpi&quot;. Zasada jest taka - jeśli Mi grzecznie szykuje się do spania i stara się najszybciej jak może ułożyć do spania we własnym łóżeczku a na dodatek prześpi w nim całą noc - rysujemy rano serduszko. Jeśli wytrwa tak do nocy z piątku na sobotę - w sobotę idziemy do sklepu z zabawkami &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; Misinek dzielnie pracuje, jestem z niego dumna. Ostatniej nocy co prawda zbłądził do nas na dłuższą chwile i został do rana - ale cóż - zasnęliśmy oboje &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-11-19T21:30:15Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=690</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=690</wfw:commentRss>
    
    
</item>
<item rdf:about="http://e-tamaris.org/archives/689-guid.html">
    <title>Misio eksperymentuje...</title>
    <link>http://e-tamaris.org/archives/689-Misio_eksperymentuje.html</link>
    <description>
    i poznaje możliwości swojego małego ciałka. Ponieważ ostatnio mieliśmy na tapecie nocniczkowanie (już zakończone sukcesem &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/smile.png&quot; alt=&quot;:-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt;), siusiaczek to number one. Misiek zastanawia się co też to małe &quot;coś&quot; może zrobić i eksperymentuje, ile wlezie. Na przykład:&lt;br /&gt;
- wysiusiuje &quot;dróżkę&quot; w pianie w wanience,&lt;br /&gt;
- w tejże wanience sprawdza, ile jeszcze wyciśnie, choć nasiusiał już z pół litra wcześniej w toaletę,&lt;br /&gt;
- siusia na nocnik w pokoju, a potem biega z gołą pupą, z premedytacją obdarzając siusiami a to swojego misia, a to kocyk na pufie, a to chodniczek w łazience,&lt;br /&gt;
- sprawdza też - jak się okazało dzisiaj - stan napełnienia siusiaka, kiedy siedzi na moich kolanach, a ja go wycieram po kąpieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, wygląda, że męskie eksperymenty z tą częścią ciała i traktowanie jej jako odrębnej istoty, żyjącej własnym życiem (a więc za którą niekiedy nie można brać odpowiedzialności) zaczyna się mężczyznom wcześnie i niektórym nie kończy nigdy &lt;img src=&quot;http://e-tamaris.org/templates/default/img/emoticons/wink.png&quot; alt=&quot;;-)&quot; style=&quot;display: inline; vertical-align: bottom;&quot; class=&quot;emoticon&quot; /&gt; 
    </description>

    <dc:publisher>Tamaris</dc:publisher>
    <dc:creator>nospam@example.com (Tamaris)</dc:creator>
    <dc:subject>
    blog, </dc:subject>
    <dc:date>2009-11-15T21:30:41Z</dc:date>
    <wfw:comment>http://e-tamaris.org/wfwcomment.php?cid=689</wfw:comment>
        <slash:comments>0</slash:comments>
        <wfw:commentRss>http://e-tamaris.org/rss.php?version=1.0&amp;type=comments&amp;cid=689</wfw:commentRss>
    
    
</item>

</rdf:RDF>
