Jest dla nas, niestety, wciąż powodem strapienia. Radził sobie dobrze, aż na koniec sierpnia dostał kataru. Przypadłość ta ciągnęła się, z kilkoma krótkimi przerwami, mimo leczenia. Powrót do przedszkola zaowocował trzema infekcjami uszu, na szczęście tylko jedna okazała się w miarę poważna. Na początku grudnia do kataru dołączył kaszel, w końcu doszło do zapalenia płuc no i wylądowaliśmy na kilka dni w szpitalu, oczywiście z obturacją. Ledwie wróciliśmy, to byliśmy z powrotem, tym razem przez wymioty
No i znów był spokój, aż do wtorku – katar wrócił. Wyniki wszystkich badań w szpitalu były dobre, nie wygląda to więc chyba na żadną chorobę upośledzającą odporność. Ale może trzeba zainteresować się immunologiem? :-/
- © 2006-2011 e-tamaris.org
-
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
- Tamaris o Misio i Lego
- mamuśka o Misio i Lego
- Tamaris o Misio i Lego
- mamuśka o Misio i Lego
- Fiamma o Tato
Kategorie
Tagi
Archiwa