Misiowe zdrówko

Jest dla nas, niestety, wciąż powodem strapienia. Radził sobie dobrze, aż na koniec sierpnia dostał kataru. Przypadłość ta ciągnęła się, z kilkoma krótkimi przerwami, mimo leczenia. Powrót do przedszkola zaowocował trzema infekcjami uszu, na szczęście tylko jedna okazała się w miarę poważna. Na początku grudnia do kataru dołączył kaszel, w końcu doszło do zapalenia płuc no i wylądowaliśmy na kilka dni w szpitalu, oczywiście z obturacją. Ledwie wróciliśmy, to byliśmy z powrotem, tym razem przez wymioty :( No i znów był spokój, aż do wtorku – katar wrócił. Wyniki wszystkich badań w szpitalu były dobre, nie wygląda to więc chyba na żadną chorobę upośledzającą odporność. Ale może trzeba zainteresować się immunologiem? :-/

Ten wpis został opublikowany w kategorii blog i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.